Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
niewyraźne widzenie
#1
Witajcie,

czy mieliście może coś takiego jak niewyraźne widzenie w jednym i drugim oku jednocześnie? Jak próbuję coś przeczytać to tak jakby część liter w zdaniu była zamazana a część wyraźna, zarówno z bliska jak i z daleka. Bardziej zmazane są z lewej strony, z prawej są wyraźne. Mam tak od tygodnia, ciągle. Okulistycznie jest w porządku, neurolog twierdzi że to nie jest rzut ale może być objaw neurologiczny. Dodam, że w styczniu przeszłam PZNW w jednym oku, widzenie prawie całkiem wróciło. Nie wiem czy to minie, biorę B complex, d3, omega 3 i nic się nie zmienia. Może ktoś miał podobnie?

Z diagnozą zmagam się od marca i próbuję się z tym wszystkim oswoić co nie jest łatwe Smutny
Odpowiedz
#2
ja nie mam problemow ze wzrokiem wiec mam nadzieje, ze ktos z forum pomoze/doradzi, ale probowalas juz moze suplementowac luteine ?
Odpowiedz
#3
(04-06-2022, 16:02)Tosiia napisał(a): ja nie mam problemow ze wzrokiem wiec mam nadzieje, ze ktos z forum pomoze/doradzi, ale probowalas juz moze suplementowac luteine ?

Luteiny nie suplementuję, może faktycznie spróbuję jeszcze tego. Dziękuję! Uśmiech
Odpowiedz
#4
Zaczęłam komentować i odpuściłam, bo się sama w swoich zeznaniach pogubiłam. Teraz przypadkiem na forum trafiłam na fachowa nazwę tego, co mnie meczy, a mianowicie zjawisko Uhthoffa, z Wikipedii: "przejściowe zaburzenia widzenia występujące u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, występujące przy wysiłku fizycznym i wzroście temperatury ciała, a także bez wysiłku, np. przy gorącej kąpieli. Opisane po raz pierwszy przez niemieckiego okulistę Wilhelma Uhthoffa w 1890 roku u pacjentów z zapaleniem nerwu wzrokowego w przebiegu stwardnienia rozsianego[1]."

U mnie występuje najczęściej rano miedzy 7 a 9 (pracuje od 7), nie zauważyłam wpływu temperatury, bardziej jak jestem niewyspana. Obraz mi zaczyna drgać, rozjeżdżać się, albo w jednym oku widzę jakbym nie założyła soczewki (-1,5). Mija po kilkunastu sekundach do minuty, nie zagraża mojemu bezpieczeństwu (często jestem za kierownica) więc nic z tym nie robię.

Przed pierwszym rzutem - podwójne widzenie i odrętwienie - miałam już około dwa tygodnie wcześniej problem właśnie z zamazaniem obrazu z daleka, nawet pamietam jak mówiłam, ze muszę iść dobrać nowe soczewki, bo te jakieś słabe.

Co prawda nadal to nie to, czego szukasz, ale może jakiś trop.
Odpowiedz
#5
(04-06-2022, 20:21)Monija napisał(a): Zaczęłam komentować i odpuściłam, bo się sama w swoich zeznaniach pogubiłam. Teraz przypadkiem na forum trafiłam na fachowa nazwę tego, co mnie meczy, a mianowicie zjawisko Uhthoffa, z Wikipedii: "przejściowe zaburzenia widzenia występujące u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, występujące przy wysiłku fizycznym i wzroście temperatury ciała, a także bez wysiłku, np. przy gorącej kąpieli. Opisane po raz pierwszy przez niemieckiego okulistę Wilhelma Uhthoffa w 1890 roku u pacjentów z zapaleniem nerwu wzrokowego w przebiegu stwardnienia rozsianego[1]."

U mnie występuje najczęściej rano miedzy 7 a 9 (pracuje od 7), nie zauważyłam wpływu temperatury, bardziej jak jestem niewyspana. Obraz mi zaczyna drgać, rozjeżdżać się, albo w jednym oku widzę jakbym nie założyła soczewki (-1,5). Mija po kilkunastu sekundach do minuty, nie zagraża mojemu bezpieczeństwu (często jestem za kierownica) więc nic z tym nie robię.

Przed pierwszym rzutem - podwójne widzenie i odrętwienie - miałam już około dwa tygodnie wcześniej problem właśnie z zamazaniem obrazu z daleka, nawet pamietam jak mówiłam, ze muszę iść dobrać nowe soczewki, bo te jakieś słabe.

Co prawda nadal to nie to, czego szukasz, ale może jakiś trop.

Dzięki za komentarz Uśmiech 
u mnie to niestety jest cały czas, bez względu na porę dnia czy temperaturę. Nie martwiłabym się tak bardzo gdyby to było okresowe a tak boję się, że tak już zostanie Smutny 
Odpowiedz
#6
(04-06-2022, 20:21)Monija napisał(a): Zaczęłam komentować i odpuściłam, bo się sama w swoich zeznaniach pogubiłam. Teraz przypadkiem na forum trafiłam na fachowa nazwę tego, co mnie meczy, a mianowicie zjawisko Uhthoffa, z Wikipedii: "przejściowe zaburzenia widzenia występujące u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, występujące przy wysiłku fizycznym i wzroście temperatury ciała, a także bez wysiłku, np. przy gorącej kąpieli. Opisane po raz pierwszy przez niemieckiego okulistę Wilhelma Uhthoffa w 1890 roku u pacjentów z zapaleniem nerwu wzrokowego w przebiegu stwardnienia rozsianego[1]."

U mnie występuje najczęściej rano miedzy 7 a 9 (pracuje od 7), nie zauważyłam wpływu temperatury, bardziej jak jestem niewyspana. Obraz mi zaczyna drgać, rozjeżdżać się, albo w jednym oku widzę jakbym nie założyła soczewki (-1,5). Mija po kilkunastu sekundach do minuty, nie zagraża mojemu bezpieczeństwu (często jestem za kierownica) więc nic z tym nie robię.

Przed pierwszym rzutem - podwójne widzenie i odrętwienie - miałam już około dwa tygodnie wcześniej problem właśnie z zamazaniem obrazu z daleka, nawet pamietam jak mówiłam, ze muszę iść dobrać nowe soczewki, bo te jakieś słabe.

Co prawda nadal to nie to, czego szukasz, ale może jakiś trop.
Ja też mam zjawisko Uhthoffa i u mnie przeważnie jest to związane z temperaturą lub zdenerwowaniem, bo ciśnienie mi się wtedy podnosi i widocznie temperatura też.  Oczko Mija jak "ostygnę". Przed PZNW miałam dość dobry wzrok. Nic nie zapowiadało rzutu. Prawdą jest chyba, że nie ma dwóch pacjentów którzy przechodzą chorobę tak samo...
Odpowiedz
#7
Agacione, mi niestety nie minęło.
Po pierwszym i jedynym rzucie PZNW do diagnozy, minęło 10 msc i już mi sterydów nie podano. Wzrok "zepsuty" został.
Gorzej jest gdy jestem zmęczona lub niewyspana. W pracy przy kompie daje radę ok 6h, a potem to już ściemnianie, bo mało widzę.
I tak się męczę już 4 rok.
Odpowiedz
#8
(06-06-2022, 07:41)e-smka napisał(a): Agacione, mi niestety nie minęło.
Po pierwszym i jedynym rzucie PZNW do diagnozy, minęło 10 msc i już mi sterydów nie podano. Wzrok "zepsuty" został.
Gorzej jest gdy jestem zmęczona lub niewyspana. W pracy przy kompie daje radę ok 6h, a potem to już ściemnianie, bo mało widzę.
I tak się męczę już 4 rok.

oj, to współczuję Smutny 
u mnie lewe oko gorsze po PZNW ale prawe jak dotąd dawało radę.
Od wczoraj zauważam lekką poprawę, więc mam nadzieję, że to minie.
Odpowiedz
#9
Życzę ci tego Uśmiech
Odpowiedz
#10
Ja PZNW nie miałam tylko podwójne widzenie. Wszystko się cofnęło. Czasem po kąpieli mam niewyraźne widzenie ale po jakimś czasie wraca do normy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości