Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ubezpieczenie za granicą. Jakie?
#1
Informacja 
Wybieram się za granicę. Europa. Zawsze kupuję sobie ubezpieczenie. Jadę pierwszy raz z diagnozą...
Wyczytałam, że nasza choroba wymaga dokupienia tzw. opcji dotyczącej choroby przewlekłej. Wzwyżka 400% Czy zatem NFZ nam nie pokryje Solu w czasie rzutu za granicą? Jakie są Wasze doświadczenia?
Odpowiedz
#2
A czy przypadkiem wyrobienie europejskiej karty zdrowia nie pokrywa takich naglych wypadkow? Warto doczytac, na pewno sytuacje, gdy w wyniku wypadku trafi sie do szpitala NFZ pokrywa, rzut i solu tez sie moze kwalifikowac.
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...
Odpowiedz
#3
Tak jak napisała Areliee - podstawowo wystarczy EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego). Mając ją - nie musisz się martwić w przypadku rzutu za granicą (i wszystkich innych nagłych sytuacji zdrowotnych). Oczywiście jej wyrobienie jest darmowe (jeśli tylko podlegasz ubezpieczeniu w Polsce).
Tu znajdziesz informacje jak się ją wyrabia:
http://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/zalat...arte-ekuz/

Z resztą - nawet jeśli nie wyrobisz tej karty/zgubisz ją, ale jesteś ubezpieczona - nie powinno być problemu z pokryciem kosztów leczenie na terenie UE przez NFZ (zazwyczaj na zasadzie refundacji - płacisz na miejscu za leczenie, a po powrocie - składasz wniosek o zwrot poniesionych kosztów). Nie miałam do czynienia z taką sytuacją, więc dokładnie nie powiem jak to przebiega i czy dostaje się zwrot 100% poniesionych kosztów. Sygnalizuję tylko, że "w razie czego" - jest wyjście. Ale najlepiej mieć podczas wakacji ważną kartę EKUZ w portfelu. To ułatwia sprawę Uśmiech

Prywatne ubezpieczenie - to trochę inna bajka. Podstawowo oczywiście obejmuje koszty leczenia, czyli to samo co mamy zapewnione przez NFZ. Tyle, że w przypadku korzystnia z EKUZ, sama musisz szukać lekarza/szpital (oczywiście nie mówię o sytuacji nagłej/wypadku, gdzie dzwonisz na pogotowie/pogotowie zabiera Cię "z ulicy", bo SM zazwyczaj nie wymaga aż tak pilnych działań). Mając ubezpieczenie prywatne, przy wystąpieniu objawów choroby - zazwyczaj dzwonisz na infolinię, wskazują Ci konkretną placówkę, do której możesz się udać albo lekarz przyjeżdża do Ciebie i dalej kieruje leczeniem. Poza tym (w zależności od wykupionych opcji ubezpieczenia i konkretnej sytuacji zdrowotnej) z polisy mogą być pokryte koszty przyjazdu kogoś bliskiego z kraju, transportu medycznego do Polski, opieki nad dziećmi itp. Polisa może obejmować nie tylko leczenie, ale np. ochronę bagażu czy OC. Poza tym, ubezpieczyciel nie tylko pokrywa koszty leczenia (jak NFZ), ale niejednokrotnie wypłaca odszkodowanie (w zależności od wybranego zakresu polisy, kwot na jakie opiewa).

W przypadku stwardnienia rozsianego faktycznie konieczne jest wykupienie opcji, która obejmuje choroby przewlekłe. I naprawdę jeśli ktoś chciałby już kupować ubezpieczenie - nie warto w tej kwestii "oszczędzać" na tej zwyżce i liczyć, że się uda. Ubezpieczycie może odmówić pokrycia kosztów/ wypłaty odszkodowania, jeśli nie wykupi się opcji chorób przewlekłych- nawet jeśli zdarzenie nie będzie bezpośrednio związane ze stwardnieniem rozsianym.

PS Gdybyś rozważała wykupienie polisy - warto skorzystać z porównywarek ubezpieczeń turystycznych, które można znaleźć w internecie. Podają dokładne ceny w zależności od wskazanych przez Ciebie parametrów (kraj, długość pobytu, liczba osób, planowany sposób spędzania czasu itp). Ceny są bardzo zróżnicowane.
Odpowiedz
#4
Areliee i Monika mają rację. Ja przed wyjazdem wyrabiam sobie EKUZ oraz wykupuję prywatne ubezpieczenie. EKUZ jest tak naprawdę potwierdzeniem, że jesteśmy w Polsce ubezpieczeni w naszym NFZ, nie trzeba żadnych dodatkowych zaświadczeń o tym, na co chorujemy. A prywatne ubezpieczenie warto wykupić droższe, dla osób chorujących przewlekle, ja tak robię.

Potwierdzam też, że nie musimy nawet mieć EKUZ, żeby dostać pomoc w szpitalu. Zdarzył mi się parę lat temu w Hiszpanii problem z okiem (nie SM-owy), nie miałam akurat EKUZ, ale w szpitalu mi pomogli, co ciekawe - nie biorąc opłaty, z tym że później przysłali mi mailem prośbę o zaświadczenie z NFZ, że jestem ubezpieczona. Wzięłam to zaświadczenie z NFZ, zeskanowałam, odesłałam im i to był koniec. Notabene, nie pamiętam już, w jakim języku prowadziliśmy tę korespondencję ani po jakiemu był ten papier z NFZ, a to w sumie ciekawe Uśmiech.
Odpowiedz
#5
mnie biuro podróży zapewniło że ich ubezpieczenie obejmuje choroby przewlekłe i to co się z tym ewentualnie wiąże
Odpowiedz
#6
Serdecznie dziękuję za Wasze informacje.
Mam nadzieję, że korzystanie z usług służby zdrowia na wakacjach jednak mnie ominie?
Odpowiedz
#7
Oby tak było! Uśmiech Dużo zdrowia i świetnej zabawy!
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...
Odpowiedz
#8
Na pewnoUśmiech pare osób tu pisało ze wyjazdy nawet im służyłyUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości