Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Strach
#51
(Wczoraj, 11:39)Anna Zet napisał(a): Hej, biorę lek od psychiatry od dwóch dni. Wszystkie objawy się nasiliły. Totalna niemoc, lęki, słabe ciało - całe. Trudno mi się oddycha, boli skroń, oko, policzek, zęby po jednej stronie. Nie mam siły na nic..boję się że nie dojdę jutro do lekarza...i że nie dojadę taka jestem słaba...masakra. Może sm już mi tak naniszczył w głowie rozuiem teraz czemu ludzie z sm popełniają samobójstwa...

Leki antydepresyjne potrzebują więcej czasu, żeby zacząć działać. Po 2-3 dni nie ma raczej szansy na poprawę. Mogą to być nawet 3 tygodnie. Ew. lekarz może przypisać doraźne leki uspokajające, które bierze się przez krótki czas zanim właściwe leczenie antydepresyjne nie zacznie działać.
Natomiast jeśli czujesz się znacznie gorzej i trudno Ci to wytrzymać - skontaktuj się ze swoim psychiatrą.
SM może wpływać na psychikę, powodować depresję (zarówno jako efekt szoku związanego z diagnozą, jak i demielinizacji), ale psychiatrzy dość dobrze radzą sobie z leczeniem. Nie zawsze pierwszy lek jest skuteczny, a przede wszystkim - tak jak pisałam, niemal każdy potrzebuje czasu, żeby zaczął działać.
Jutro masz iść do neurologa czy psychiatry? Jeśli nie czujesz się na siłach, to może ktoś mógłby pójść z Tobą?
Gdybyś chciała porozmawiać śmiało pisz, także na priv.
Odpowiedz
#52
Dokładnie depresanty działają po bardzo długim czasie, ale kiedy są źle dobrane to może coś się dziać odrazu wtedy najlepiej skontaktować się z lekarzem.
Odpowiedz
#53
Brałam już ten lek w 2013 ale zaczynałam od mniejszej dawki. Wtedy wrócił mnie do życia, a diagnozy jeszcze nie miałam. Więc nie wiem czy demielinizacja to powoduje... Mój tata ma to samo zdiagnozowane psychiatrycznie. Ten lek to Anafranil a doraźnie mam Lorafen, najlepsze jest to że wczoraj wieczorem się ok czułam a dziś taki zjazd...
Teraz się nakręcam, że zmiany są w mózgu i leki ni zadziałają. Tego się też bałam przez znieczuleniem ogólnym przy cesarskim cięciu...i sedacji do mri
A wiadomo w jakich obszarach zmiany powodują zaburzenia psychiczne?
Jutro neurolog, ale ona pewnie jak wejdę o własnych siłach to nie robi badaniaUśmiech
Odpowiedz
#54
(Wczoraj, 11:39)Anna Zet napisał(a): Hej, biorę lek od psychiatry od dwóch dni. Wszystkie objawy się nasiliły. Totalna niemoc, lęki, słabe ciało - całe. Trudno mi się oddycha, boli skroń, oko, policzek, zęby po jednej stronie. Nie mam siły na nic..boję się że nie dojdę jutro do lekarza...i że nie dojadę taka jestem słaba...masakra. Może sm już mi tak naniszczył w głowie rozuiem teraz czemu ludzie z sm popełniają samobójstwa...
Ja biorę doraźnie Tranxene.Przez 2 dni jest ok ale potem zjazd jak u Ciebie.Kompletna słebość.Brak sił w nogach i chęć jak najszybszego położenia się w łóżku.Jestem umówiony na rezonans rdzenia ale chyba pojadę taxi bo boję się że nie dam rady.Też jestem ciekaw czy to efekt odstawienia psychotropu czy choroby...

Wysłane z mojego LenovoA3300-H przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#55
Bylam przekonana ze depresja przy SM wiaze sie z faktem nieradzenia sobie z choroba, z diagnoza, z rzutami czy pogorszeniem stanu funkcjonowania na codzien? SM powoduje choroby psychiczne? Nie rozumiem szczerze mowiac?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#56
W SM depresja może wynikać z nieradzenia sobie z diagnozą/przebiegiem choroby, z leczenia (interferony) lub być wynikiem samej choroby (zmian w mózgu). Natomiast czy można powiedzieć, że SM powoduje choroby psychiczne - moim zdaniem nie, tzn. to byłby chyba zbyt duży skrót myślowy (ale może ktoś zna temat lepiej i mógłby powiedzieć coś więcej Uśmiech )
Odpowiedz
#57
SM może powodować choroby psychiczne, ale są to bardziej epizody.

Natomiast depresja, tak jak napisała Monika, najczęściej jest wynikiem niedawnej diagnozy/interferonów, w dalszej kolejności - stanów zapalnych.

Dobra wiadomość jest taka - łatwo się tego pozbyć (jeżeli to efekt choroby) dobrze dobranymi antydepresantami.
Odpowiedz
#58
Z mojego prawie już 20-letniego doświadczenia w leczeniu się antydepresantami wynika jednoznacznie, że na początku ich stosowania można nie tylko nie czuć się lepiej, ale wręcz znacznie gorzej. Kiedyś jeszcze przed diagnozą SM dostałam do stosowania bodaj Rexetin i lekarka kazała mi bezmyślnie zacząć leczenie od stosowania od razu pełnej dawki. Po wzięciu od razu całej tabletki myślałam, że umieram, serio. Ja zawsze muszę zaczynać od malenkich strzępów tabletki, a i tak czuję się bardzo źle. To mija po ok. tygodniu-dwóch, a pozytywne działanie zaczyna się jeszcze później.
Anafranil też kiedyś miałam stosować, najpierw po 1/4 tabletki, a i tak dostałam drgawek i lekarka zmieniła mi lek na inny.
A zatem jeśli wzięłaś od razu całą tabletkę Anafranilu i czujesz się strasznie, to znaczy, że to była za duża dawka początkowa, albo nietrafiony lek, SM prawdopodobnie nie ma tu nic do rzeczy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości