Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sm a seksualność
#1
Mam taki duży problem. Od jakiegos czasu nie mam ochoty na seks. Nie jest tak jak kiedyś.  Sądzicie, że to przez sm? A moze ja sobie coś wkręciłam. Czy też macie taki problem?

Kiedy zaczynasz się śmiać, zaczynasz zdrowieć.
Odpowiedz
#2
Czytałam, ze Sm moze obnizyc poped seksualny
Odpowiedz
#3
No ja niestety też tak mam Smutny
Odpowiedz
#4
Przykre to jest. Mój popęd w skali od 1 do 10 wynosi 1. Mimo szczerych chęci nic się nie zmienia.

Kiedy zaczynasz się śmiać, zaczynasz zdrowieć.
Odpowiedz
#5
Ja też mam ten problem , gdzie kiedyś takiego nie miałam ....
Odpowiedz
#6
Ja się dopisuję do minimalnej skali ale spycham to na chorobę męża bo bez niego to nic się nie da zrobić.
Odpowiedz
#7
Bubka

Jeszcze rok temu powiedziałabym bez wahania, że mam ten sam problem, ale uznawałam, że przy koktajlu leków, które biorę, w połączeniu z chorobą, antykoncepcją hormonalną i nie najmłodszym wiekiem może tak być. Seks przez dobre kilka lat po diagnozie był dla mnie raczej okazywaniem sobie bliskości niż szałem uniesień. Nawet sceny erotyczne na filmach mnie nie ruszały, a kiedyś tak było. Po prostu jakby mi amputowało odczuwanie pożądania. Aż tu nagle na wakacjach podczas seksu przeżyłam taki odlot, że aż mąż zszokowany zapytał po wszystkim, co to było Duży uśmiech. Od tamtego czasu jest różnie: raz seks jest dla mnie miłym przytulaniem się, a raz miewam szalone przypływy pożądania. A zatem może się zdarzyć i tak.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości