Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
postacie SM
#31
Paula ile bierzesz dziennie witaminy D3? Może tu jest sekret Oczko
Odpowiedz
#32
(17-10-2021, 08:23)lutu_rsl napisał(a): Paula ile bierzesz dziennie witaminy D3? Może tu jest sekret Oczko

Prawdę mówiąc nigdy nie brałam, ale zawsze jestem opalona, jeżdżę zimą na wakacje tam, gdzie słońce. To jedyna rzecz, którą robię dla swojego zdrowia. Ale to chyba wcale nie jest dowiedzione.
Odpowiedz
#33
(16-10-2021, 06:52)Paula napisał(a):
(15-10-2021, 20:20)yasmina napisał(a):
(12-10-2021, 20:04)Paula napisał(a): Czy ktoś ma postać łagodna? Ja pierwszy objaw miałam prawie 40lat temu. Dziś czuję się doskonale, tylko stopy po długim dniu pracy na nogach są jakby cięższe. Natomiast miałam 2 bardzo ciężkie rzuty, jeden 25 lat temu, po utracie pracy chodzilam po ścianach i znalazłam się w szpitalu, drugi 10 lat temu ustąpił sam po leczeniu kanałowym bolącego zęba a prawie juz nie mogłam stać na nogach. I znowu zapomniałam o chorobie na 10lat, nawet piję codziennie alkohol i jest ok. Lecz do końca nie wiem, czy to łagodna postać czy nie. Nigdy się nie leczyłam, uciekłam ze szpitala po diagnozie. W rodzinie nikt nie wie i się niczego nie domyśla. Czytając teraz o nowych lekach nie wiem co począć, lekarza się boję.
Paula, nie wiem jaką mam postać, ale też przypuszczam, że łagodną, tylko 2 rzuty w ciągu 7 lat. Po diagnozie wyszłam ze szpitala i powiedziałam, że mogą sobie pisać na wypisie co chcą, a ja wiem swoje. U mnie rodzina wie i wszyscy moi motocyklowi przyjaciele i bardzo mnie wspierają i to jest cudne. Też jestem bez leczenia, a to się nie zakwalifikowałam, a to wynik rezo był dobry, ale nie ubolewam nad tym, biorę wit.D3 i B12.
A teraz przechodzimy do tematu wina - piję codziennie wino do posiłku, nie ma w tym nic złego, ot tak dla zdrowotności. Wiesz, że wódkę piją ludzi nieszczęśliwi, a wino szczęśliwi? Że wino jest rozwiązaniem na wszystko, nawet jak nie wiesz jaki jest problem? I że jedynym posiłkiem bez wina jest śniadanie? To tak trochę humoru Duży uśmiech 
Właśnie piję Cabernet Sauvignon Duży uśmiech
Yasmina, na zdrowie! Bardzo inspirujące to pozytywne nastawienie! gdy ja miałam diagnozę to czytalam, że były tylko zastrzyki i nie chciałam podporządkowywać im życia. Przez ostatnie 10lat zapomniałam po raz kolejny, a teraz czytam, że wszystko się zmieniło. No ale teraz nic mi nie przeszkadza w normalnej aktywności. Czytam jeszcze, że po wielu latach choroba ta może się wypalić tzn. osiągnąć plateau, tak jakoś czuję u mnie, bo nic nowego się nie dzieje, od wyleczenia tamtego zęba, może nie czuję się na 100proc zdrowa, ale na 99proc.: stopy ciężkie po długim dniu i zauważyłam, że nie potrafię stać z zamkniętymi oczami na jednej nodze. No i po trzech lampkach jestem kompletnie pijana tzw. słaba głowa. Modlę się by tak już zostało
Paula, trzeba pić lampki "włoskie" Uśmiech - pól wina Duży uśmiech pół wody Duży uśmiech , ja daję kostki lodu. Dziś u mnie Savignion Blanc Duży uśmiech . Mnie też zaproponowano Interferon w zastrzykach, ale odmówiłam i bardzo dobrze. Mam nadzieję, że istnieje coś takiego jak wypalenie mojego intruza, bo choć wiem, że go mam/ ale on mnie nie/ żyję sobie normalnie, prowadzę firmę, jeżdżę z Panem Mężem na motorze - jakieś 3.800km po przełęczach alpejskich w tydzień, pomimo że na co dzień odczuwam częstsze zmęczenie, słabsze nogi...ale też nauczyłam się z tym żyć, nie robię niczego wbrew swojemu organizmowi.
Doceń rolę vit.d, ilość słońca u nas to za mało.
Pozdrawiam Serce 
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Moniko - wino jest dobre na wszystko Duży uśmiech  i to już tak bez żartów, dużo czytałam na ten temat - ma wiele dobroczynnych składników, które pozytywnie wpływają na nasz organizm.
Odpowiedz
#34
(17-10-2021, 19:55)yasmina napisał(a): Moniko - wino jest dobre na wszystko Duży uśmiech  i to już tak bez żartów, dużo czytałam na ten temat - ma wiele dobroczynnych składników, które pozytywnie wpływają na nasz organizm.

Tak samo jak wiele innych rzeczy - owoce, warzywa... ale te raczej nie do prowadzają do nałogu.

Ja nie krytykuje jednej lampki wytrawnego wina dziennie - bo też słyszałam, że to jest zdrowe, chodzi mi o picie większych ilości i to win słodkich, czy półsłodkich, bo takie nie mają żadnych zdrowotnych właściwości, a przynajmniej nie pite codziennie...
Jeśli ktoś nie miał do czynienia z tematem AA czy DDA, to może nie rozumieć problemu, a jest on bardzo poważny.
A mówienie że picie wina jest zdrowe, jest wymówką do picia, a potem nie wiesz kiedy już musisz...
Nie lekceważcie tego, pisze bardzo serio...
Odpowiedz
#35
(18-10-2021, 08:56)e-smka napisał(a):
(17-10-2021, 19:55)yasmina napisał(a): Moniko - wino jest dobre na wszystko Duży uśmiech  i to już tak bez żartów, dużo czytałam na ten temat - ma wiele dobroczynnych składników, które pozytywnie wpływają na nasz organizm.

Tak samo jak wiele innych rzeczy - owoce, warzywa... ale te raczej nie do prowadzają do nałogu.

Ja nie krytykuje jednej lampki wytrawnego wina dziennie - bo też słyszałam, że to jest zdrowe, chodzi mi o picie większych ilości i to win słodkich, czy półsłodkich, bo takie nie mają żadnych zdrowotnych właściwości, a przynajmniej nie pite codziennie...
Jeśli ktoś nie miał do czynienia z tematem AA czy DDA, to może nie rozumieć problemu, a jest on bardzo poważny.
A mówienie że picie wina jest zdrowe, jest wymówką do picia, a potem nie wiesz kiedy już musisz...
Nie lekceważcie tego, pisze bardzo serio...
No, E-smka, chyba po raz pierwszy częściowo się nie zgadzam. Duży uśmiech
Udowodniony jest dobry wpływ wina czerwonego na organizm, nawet 1 do 2 lampek i nie każdy od razu wpadnie w alkoholizm. Ja piję od wielu lat codziennie do obiadu dla zdrowotności i już dawno skończyły się moje problemy gastryczne. Uczyłam się szczepów, a ponieważ bywam we Włoszech to trudno tam nie spróbować wina i teraz np. kupuję wino i już wiem, jakie smakuje mi najbardziej i jeszcze mogę coś komuś doradzić.
I absolutnie nie zgadzam się z przedostatnim zdaniem - ja np. nie muszę, ale chcę, bo wiem, że sprawia mi to przyjemność. Siedzimy sobie z Panem Mężem Serce i sączymy doskonałe wino oglądając np. Top Gear Duży uśmiech - i o to przecież w życiu chodzi, cieszyć życiem i codziennością, jaka by nie była, szczególnie przy naszej dolegliwości.
Z drugiej strony masz absolutną rację w sprawie popadnięcia w nałóg, ale też nie można wszystkich wsadzić do jednego wora. Mówi się, że alkohol jest dla ludzi, powinno się dodać "dla ludzi w rozsądnych ilościach".
Tak dla wiadomości wszystkich - czerwone wino zawiera antyoksydanty, flawonoidy, potas, magnez wapń, przeciwutleniacze.
https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-z...-HGyR.html
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ciekawa jestem opinii Pauli Duży uśmiech
Odpowiedz
#36
I zbija cholesterol. To z autopsji.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości